podkultura
Uważa się, iż po raz pierwszy w Polsce pojęciem “podkultura” posługiwał się Bruno Schulz. Recenzując “Ferdydurke” pisał: “Gombrowicz wykazał jednorodność sfery kultury i podkultury, co więcej, można przyjąć, że w sferze podkultury, sferze treści niedojrzałych, widzi on model i prototyp wartości w ogóle, a w mechanizmie ich funkcjonowania, który genialnie odsłonił, dostrzega klucz do zrozumienia mechanizmu kultury”. Dla Schulza kultura to wszystko to, co stanowi “fasadę oficjalną” natomiast “podkultura” to jej podszewka: “kloaka niedojrzałości, dziedzina hańby i wstydu, niedopasowań i niedociągnięć, żałosny śmietnik kultury, pełen czerepów, tandetnych, szmacianych i słomianych ideologii, dla których nie ma nazwy w języku kulturalnym.”
Jak zatem widać przeważnie termin podkultura wiąże się z patologią społeczną, nieprzystosowaniem czy z podważaniem obowiązujących norm. Dzieje się tak dlatego, że już w samej etymologii słowa “subkultura” zdaje się zawierać “to co niższe”, gorsze. I wiele zjawisk, określanych przy użyciu tego słowa, odpowiada takiemu właśnie rozumieniu jego sensu. Weźmy choćby np. agresywne zachowania skinheadów, bijatyki na stadionych piłkarskich, wzajemną agresję różnych grup młodzieży. Mówi się też o subkulturach narkomańskich, pijackich, przestępczych. Ma to swoje uzasadnienie, “gdyż termin subkultura zaczął być pierwotnie używany w naukach społecznych w odniesieniu do grup spatologizowanych, pozostających w konflikcie ze społeczeństwem. Nieco upraszczając można powiedzieć, że pojawienie się młodzieżowych gangów wywołało u badaczy potrzebę nadania owym gangom wspólnej nazwy.”
W stosunkowo obszernej literaturze socjologicznej (szczególnie amerykańskiej) można też spotkać się z zupełnie odmienną definicją subkultury. “Subkulturą nazywano grupę etniczną, religijną, nawet zawodową. Mówi się więc o subkulturze amerykańskich Murzynów, subkulturze zielonoświątkowców czy subkulturze maklerów giełdowych.
Cloward i Ohlin
Cloward i Ohlin wyróżniają trzy typy podkultur młodzieżowych:
podkultura typowo przestępcza, rodząca się w dobrze zintegrowanych środowiskach, w których występują różne formy przestępczej działalności dorosłych. Wzory zachowań przestępczych prezentowane przez dorosłych są przejmowane przez młodzież, która stopniowo angażuje się w przestępczość – najpierw w gangach młodzieżowych traktowanych jako staż, a następnie w rozmaitych formach przestępczości dorosłych, aż po udział w syndykatach przestępczych. W tej sytuacji, gdy istnieją nielegalne drogi prowadzące do sukcesu, przestępczość traktowana jest przez młodzież jako normalny sposób życia – czyli trudno mówić o nieprzystosowaniu społecznym młodzieży wyznającej tę podkulturę;
podkultura konfliktu, powstająca na obszarach źle zintegrowanych, o dużej mobilności członków grup i ogólnej niestabilności, gdzie istnieje ograniczony dostęp do wzorów przestępczych dorosłych, w związku z czym wzory zachowań służące osiągnięciu wyższego statusu pochodzą głównie od rówieśników. W ramach tej podkultury tworzą się zwłaszcza gangi chuligańskie nastawione na bójki i wandalizm, a szczególnie cenione tam wartości to odwaga, bojowość i siła fizyczna – prestiż mają zwłaszcza ci, którzy wyróżniają się w walkach między gangami;
podkultura wycofania się, zwana również podkulturą podwójnie przegranych. Skupia ona tę młodzież z warstw niższych, która nie ma możliwości osiągnięcia sukcesu w drodze legalnej, a której nie powiodło się także w adaptacji nielegalnej (dwa poprzednie sposoby). Sposób ten wybiorą również ci, którzy działania bezprawne odrzucili jako sprzeczne ze swoim kodeksem moralnym. Jest to przede wszystkim podkultura narkomanów, a przestępczość występuje tu głównie w formie nielegalnej dystrybucji środków odurzających, by z czasem pojawić się jako różnorodne działania zmierzające do zdobycia środków odurzających.
Najpierw będzie to przedszkole
Jednak stan taki nie potrwa długo. Pamiętajmy o tym, że dziecko dorasta, a wraz z tym pojawiają się nowe instytucje które będą go kształtowały. Najpierw będzie to przedszkole, potem szkoła. Dziecko zacznie wchodzić i aktywnie uczestniczyć w życiu różnych grup społecznych, grup rówieśniczych. “Kilkunastoletni chłopak czy dziewczyna potrzebuje grupy rówieśniczej. Potrzeba ta daje o sobie znać już w młodszym wieku szkolnym, który nacechowany jest socjometryzmem, przejawiającym się w chętnym poddawaniu się grupie i jej przywódcy. W okresie dorastania potrzeba ta występuje jeszcze ostrzej. Dojrzewająca osobowość młodego człowieka domaga się wprost uczestnictwa w grupie. Składa się na to cały szereg przyczyn.”
Jedną z nich jest dostrzeżenie własnej odrębności i związana z tym chęć bycia sobą. Prowadzi to nierzadko do częściowego przynajmniej odrzucenia przyjmowanych dotąd w sposób bezrefleksyjny wzorów, norm i autorytetów. Aby mieć poczucie własnej tożsamości dorastający człowiek chce sam odkrywać i wybierać wartości. Jego wyostrzony krytycyzm dostrzega niekonsekwencje i błędy świata dorosłych. Daje to w rezultacie nieraz izolację od rodziny: zanika dotychczasowe zaufanie i bliskość, pojawia się nieufność i dystans. “Młody człowiek znajduje się raptem w pustce społecznej. Osamotnienie, które przeżywa jest tym bardziej dojmujące, że ma on jednocześnie wyraźne poczucie własnej słabości psychicznej i moralnej.”
W sytuacji niepewności i zagubienia młodzież potrzebuje oparcia o osoby, które nie byłyby zagrożeniem dla jej autonomii. Grupą odniesienia staje się wtedy w sposób automatyczny mała grupa rówieśnicza. Młody człowiek znajduje tu nie tylko wartości, normy i wzory zachowania regulujące jego życie, ale znajduje również swoje miejsce. On, który w domu traktowany jest jako dziecko, w szkole jako uczeń, tu jest kimś, kto się liczy na równi z innymi. Przynależność do grupy nie tylko zaspokaja potrzeby psychiczne, ale poprzez podejmowanie określonych ról pozwala jednostce na wyrobienie w sobie aktywności, samodzielności, odpowiedzialności a także umiejętności współdziałania i współżycia z innymi. Zatem każdy młody człowiek potrzebuje grupy, “która umożliwiłaby mu zrealizowanie potrzeby przynależności, akceptacji i uznania, szuka tzw. grupy autentycznej. Nie należą do nich, niestety, grupy formalne tworzone dla młodzieży przez dorosłych np. koła zainteresowań, sekcje sportowe itp.”
Należą do nich grupy nieformalne; wśród których ogromną popularnością obecnie cieszą się grupy nazywane subkulturami bądź podkulturami młodzieżowymi.
Jak sie masz?
Jak sie masz drogi czytelniku? Czyjesz że warto się zapoznać z tą trudną tematyką?
Rodzice z dumą patrzą na nowego członka swojej rodziny. Przybył tak niedawno – zaledwie dwa, może trzy dni temu. Jest taki niewielki i bezradny. Ojciec, niejednokrotnie późnym wieczorem, pochyla zmęczoną głowę nad łóżeczkiem i łagodnie się uśmiecha. Planuje jego życie. Myśli o szkole, liceum potem o studiach, wybitnych osiągnięciach. Uważa, że jego dziecko jest najlepsze pod każdym względem i że nic złego w życiu spotkać go nie może. Nie zwracając uwagi na swoje znużenie zaczyna z nim rozmawiać. Troszczy się, aby nie było mu zimno. Kupuje mu zabawki i większość swojego wolnego czasu poświęca na kontakty z tą maleńką osóbką, która przez pewien czas stanie się centrum jego życia. Jeszcze pewnie nie wie, że swoimi działaniami rozpoczął trudny, wymagający wiele cierpliwości i poświęcenia proces wychowania i socjalizacji.
Socjalizacja rodzinna to nic innego jak ta część wpływu środowiska rodzinnego, która wprowadza jednostkę do udziału w życiu społecznym, ucząc ją zachowań według wzorów; czyni zdolną do utrzymania się w danym społeczeństwie i wykonywania określonych ról. Proces socjalizacji rodzinnej przebiega następująco:
naśladowanie zachowań najbliższego otoczenia;
wpajanie dzieciom określonego systemu norm i wartości akceptowanych w rodzinie;
kontrola społeczna polegająca na nagradzaniu i karaniu zachowań pożądanych i niepożądanych.
Rodzina jako mała grupa oparta na więzi osobowej, gdzie kontakty są częste, bezpośrednie i o wysokim stopniu intymności, kształtuje u młodego człowieka wysoką świadomość identyfikacji z nią i jej wartościami. Tu dziecko uczy się solidarności. Rodzina zaspokaja podstawowe potrzeby nie tylko materialne, ale również takie jak: poczucie bezpieczeństwa, miłości, akceptacji. Te okoliczności wzmagają proces socjalizacji i wyznaczają jej mechanizmy.


